Menu

bezlisci

Społeczeństwo i emocje.

To jak wyglądasz ma znaczenie.

lucky1902

hobo315961_1280
Nigdy nie będziesz miał drugiej szansy na zrobienie pierwszego wrażenia. Nigdy. Bo choć stwierdzenie, że nie ocenia się książki po okładce jest jak najbardziej słuszne, robimy tak wszyscy. Sam uważam, że wygląd nie jest najważniejszy, ale skłamałbym, gdybym napisał, że nie jest istotny. Jest ważny. To na wygląd zwracamy uwagę w pierwszej kolejności  i to czy dana osoba nas pociąga albo nie, zależy w pierwszej kolejności właśnie od wyglądu.

 

Wzrok jest dzisiaj królem zmysłów. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, ponieważ żyjemy w świecie "obrazkowym". Idąc na zakupy pierwsze czym się kierujemy przy zakupie produktu to właśnie dizajn. Potem dopiero oceniamy go pod kątem przydatności. Nie inaczej jest z ludźmi. 

Nasz ubiór to nasza wizytówka. To jak jesteśmy ubrani oraz jakie mamy fryzury wpływa znacząco na to jak postrzegają nas inni. Tak na pierwszy rzut oka w dużej mierze określa to naszą pozycję w społeczeństwie lub przynależność do którejś z grup. Choć tego chcemy lub nie, odgrywamy w społeczeństwie określone role. Tak więc facet w garniturze zapewne będzie postrzegany jako inteligenty oraz dobrze zarabiający. Z kolei łysy w dresach z dziarami jako agresywny, bez wykształcenia oraz taki co to bierze i nie pyta. Czasami taki osąd bywa krzywdzący, bo nie mamy gwarancji czy tak aby na pewno jest. Można się zarówno pomylić jak również mieć racje. Nie wiemy tego do puki  danej osoby nie poznamy. I choć ocenianie po wyglądzie jest w dużym stopniu pójściem na skróty, bo nie mówi o nas wszystkiego, ale mówi bardzo dużo. 

Bo to jak się prezentujesz świadczy poniekąd też o twojej kulturze osobistej. Jest też wyrazem szacunku dla drugiej osoby z którą się spotykasz bo nie wyobrażam sobie, że do klubu, baru czy randkę nie robisz się na "bóstwo". Każda szanująca się osoba chce wyglądać jak najlepiej i wywrzeć jak najlepsze wrażenie. Czasami tak się nie dzieje. W sumie to każdy ma prawo wyglądać jak mu się podoba. Oczywiście. Jednak czasem brakuje nam tej wrażliwości i zrozumienia dla drugiego człowieka i do niektórych osób podchodzimy z uprzedzeniami. To nasze stereotypy, które pełnią gdzieś tam w nas mechanizm „obrony”, który chroni nas przed przykrymi sytuacjami. I tak, choć nie przepadam za bezdomnymi, którzy śmierdzą i czasem czuć od nich alkohol lub za ludźmi, którzy wyglądają jak idź stąd i nie wracaj, to jednak każda z tych osób - jak 7 miliardów innych istnień tego samego gatunku na świecie - jest człowiekiem. Wypada potraktować ich po ludzku. Z szacunkiem.

Tak samo jak Ty czy ja mamy jakieś tam talenty, umiejętności i od każdej osoby można się czegoś dowiedzieć. I wiem, że choć na świecie nie wszyscy ludzie są mega fajni i zdarzają się cholernie jebnięci ludzi, to nie za bardzo fair jest oceniać te osoby pochopnie. Ja też nie mam w zwyczaju zagadać do dresa, nie koniecznie chce się skumplować z punkiem oraz to łóżka raczej nie poszedłbym z dziewczyną ubraną na róż po solarce. Tak to prawda. Ale za każdą z tych osób stoi jakaś historia. Coś ich skłoniło to tego, że wyglądają jak wyglądają. Nie wszystko złote co się świeci i nie wszystko gówno co śmierdzi. Słyszałeś to już? Pewnie tak. Więc nie oceniaj po kolorze włosów oraz skóry, ilości kolczyków na twarzy oraz tatuaży na ciele. Bez względu na kulturę, kolor skóry, tego jakie ma ktoś gacie na sobie oraz jaki nosi zegarek - jest  człowiekiem.  Więc może następnym razem zanim ocenisz kogoś na ulicy, kto w jakiś sposób swoim wyglądem  odbiega od "normy" lub wygląda na takiego co raczej w życiu mu nie poszło, pomyślisz o tym kimś jak o Homo sapiens a nie jak o kimś gorszej kategorii.  

 Jeszcze na koniec mam dla was krótki filmik. 

 

Pamiętaj więc o tym, że wygląd ma znaczenie. I choć nie jest on najważniejszy, to żyjemy jednak w czasach w których, od tego jak wyglądasz czasami może zależeć Twoje życie. Niestety.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • antoon.a

    Wygląd ma znaczenie... dla ludzi, którzy nie wiedzą, kim są. Dla ludzi, którzy nie znają własnej wartości. Zresztą, o czym tu gadać. Sam jakoś nie dbam o to, jak wyglądam. Nie ubieram się w markowe ani zbysiowe ciuchy. Nie noszę złotego zegarka. Nie jestem ulizany. Widok człowieka, który zacznie brać mnie za nikogo już na samym początku rozmowy: bezcenny. Nie wiem dlaczego, ale lubie przemądrzałych ignorantów, którzy w moim towarzystwie robią się malutcy jak liliputy. Mam wtedy niezły ubaw.

© bezlisci
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci